Wybierając się do Portugalii schowaliśmy w kurtce przewodnik po tym panstwie, który cały czas nam towarzyszył.

Wybierając się do Portugalii schowaliśmy w kurtce przewodnik po tym panstwie, który cały czas nam towarzyszył.

Planując wakacje, zwiedzanie nowego państwa należy się do tego przygotować. Najwięcej informacji znajdziemy na witrynach internetowych i w przewodnikach.

Jadąc do Portugalii mieliśmy w spodniach przewodnik po Portugalii, który przez cały czas nam towarzyszył. Dzień w dzień poznawaliśmy nowe ciekawostki tego pięknego państwa. Samodzielnie, bez pomocy przewodnika musieliśmy radzić sobie inaczej, aby nie przegapić tego, co bylo najciekawsze i czego zwyczajnie pominąć nie wolno. Człowiek oprowadzający nas po Portugalii pokierował nas w owe miejsca, które trzeba zobaczyć, poznaliśmy ich historię, ciekawostki o nich, legendy. Jadąc do Portugalii nie można nie zwiedzić Lizbony. Przewodnik po Lizbonie przekazał nam, iż właściwy okres na poznawanie tego przepięknego, unikalnego miejsca to trzy dni. I tak zrobiliśmy. Zdecydowaliśmy się pospacerować po Lizbonie. Trzy dni wędrowania, patrzenia, podziwiania. Przewodnik po Lizbonie wręczył nam wytyczne, co należy obejrzeć, czego nie wolno stracić. I było pięknie. Męcząco, ale rewelacyjnie.

Lizbona wędrówką to nie lada wyczyn, na pewno nie jest to odpowiedni pomysł na wczasy z dzieciakami.

Potrzeba mieć wprawę. Lecz było warto. Organizator wycieczki po Portugalii podpowiedział nam o miejscowościach mieszczących się u podnóży Lizbony. Posiadając parę dni wolnych zdecydowaliśmy się poznać Sintry i Cascais. Zakochałam się w tych miejscach.

Piękne, egzotyczne, pełne uroku. Są to miejsca, jakie z pewnością jeszcze chciałabym zobaczyć. Nie da się o nich zapomnieć. Nie wiem, czy też po cichu nie powiem, że przypadły mi do gustu znaczniej aniżeli stolica Portugalii.

Więcej: przewodnik po Portugalii

Related posts